REFLEKSJE KLIENTÓW

Dodaj nowy wpis

 
 
 
 
 
Pola oznaczone jako * są wymagane.
Twój adres E-mail nie zostanie upubliczniony.
Ze względów bezpieczeństwa zapisaliśmy adres IP: 3.234.210.89.
Może się tak zdarzyć, że wpis będzie widoczny w Księdzie gości dopiero po tym jak go przejrzymy.
25 wpisów.
30 września 2018 o 20:44:
Pani Jola ma ogromną wiedzę i piękną mądrość. Dodatkowo jest osobą bardzo ciepłą, serdeczną i przyjazną. Pani Jola potrafi ująć sedno skomplikowanego problemu w prosty sposób, co daje duże możiwości poznania siebie i pracy nad sobą. Polecam wszystkim i dziękuję za sesję! Aneta P
27 stycznia 2018 o 22:11:
Latem zeszłego roku stanęłam "nad przepaścią". Spotkałam się z siłą tak mroczną i obezwładniającą, która "przewróciła" mnie dosłownie z godziny na godzinę. Dotknęła też mojej nastoletniej córki. Niejeden trudny moment w życiu miałam (jak my wszyscy) ale coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz.. Lubię do moich wyzwań stawać sama ale tym razem byłam kompletnie zrozpaczona i obezwładniona. Do dziś nie wiem do końca co to było i co się wtedy wydarzyło ale wiem, że resztką przytomności jedyna myśl jaka mi przyszła to - zadzwonić do Joli. Jola znalazła dla mnie czas na spotkanie bardzo szybko. Złapałam oddech. A później jeszcze wspierała mnie w bardzo konkretny sposób przez kolejne 30 dni!!! A ja powolutku, dzień po dniu, z własną pracą, modlitwą i wsparciem Joli czułam jak odzyskuję siebie, własne życie, zaczynam normalnie oddychać i funkcjonować. Jolusiu, piszę to ze łzami w oczach i tylko chcę powtórzyć to, co już Ci "na żywo" powiedziałam. Dopóki będzie mi dane po tej ziemi chodzić w jako takim zdrowiu i przytomności umysłu to jestem dla Ciebie kiedy tylko będziesz potrzebować 🙂 DZIEKUJĘ <3 Hania
27 stycznia 2018 o 15:07:
Promienista Jolu - Światło którym świecisz i emanujesz wnosi ukojenie tam gdzie zabrakło harmonii. Holistyczne podejście oraz kosmiczne pojęcie jakim darzysz wyzwala fale energii która rezonuje w bezwarunkowej miłości. Dziekuje, że Jesteś <3
z R. L. 9 stycznia 2018 o 13:42:
I need to share with you something <3

I have received beautiful text from client of mine. As it was very heart-warming, I asked her to write it as testimony. And here it is…

Jola came as a blessing in my life through a friend who spoke highly of her qualities and how much she helped her and other people she introduced to her. I had 6 years of deep ad debilitating emotional pain and regret that haunted me and made life unbearable at times.
After speaking to Jola on the phone and meeting her twice for 1 hour long sessions, I felt that a huge dark cloud had been dissipated by sunshine. I felt light hearted and myself again.
Jola made me feel comfortable and safe to talk to her. She listened to me with sympathy and an open mind paying attention to the smallest detail and asking questions and probing me to try to get as much information as possible before she knew the best route to lead me through.
It felt like a spiritual and time journey, through my deepest memories. Jola supported my journey with her kindness and guidance.
She protected meand reassured me with positive energyso that I could confront my pain.
Since my sessions with Jola I feel free and much more positive about my life and my future.

September 2016, R. L.
z Ania K. 9 stycznia 2018 o 13:39:
Ukojenie, Spokój, Harmonię, Radość, Zrozumienie, Miłość, Czułość…. Jesteś Motylem, u którego przechodzi się Piękną transformację odzyskiwania samego siebie 🙂
z Ewlina R. 9 stycznia 2018 o 13:38:
Spróbuję zmieścić się w paru zdaniach. Co przynosisz światu? To takie oczywiste! Światło przynosisz, niezmierzoną ilości Światła! Więcej niż żarówka LED Światło, które świeci, które ogrzewa w najzimniejszy dzień w roku, które oświetla nam drogę. Przynosisz światło, które prowadzi, prowadzi i dodaje otuchy, rozjaśnia najbardziej zawiły umysł, dociera do najbardziej upartego Ego, rozwiązuje najbardziej skomplikowany problem. Co jeszcze dajesz Światu? MIŁOŚĆ !!!! Dajesz światu ogrom Miłości, ocean Miłości Miłości czystej, niczym nie skażonej, niczym nie zakłóconej, wręcz kojącej. Miłości przyjacielskiej, siostrzanej, matczynej, partnerskiej i Miłości duchowej, której tak wszyscy potrzebujemy. W moim życiu oprócz przyziemnych spraw takich jak bycie przyjaciółką, siostrą, i cudowną terapeutką, od pierwszego dnia jesteś moim Światłem! Moją Miłością i moim Przewodnikiem.
z Aneta M. 9 stycznia 2018 o 13:38:
Jolu kochana przynosisz spokój, spełnienie tego czego sobie życzymy,zwracamy uwagę na te najdrobniejsze znaki na naszej drodze i przynosisz szczęście duszy
z Ewa O. 9 stycznia 2018 o 13:38:
Joluś kochana żebym to ja jeszcze pisać umiała…., w piękne słowa ubierać….
Kiedyś jak się pojawiłaś w moim życiu pamiętam dokładnie jak powiedziałaś że czujesz że się pojawiłaś po coś….

To coś ma dla mnie wielki wymiar. Dziękuję Ci Jolu za wszystko,za to że zawsze gdzieś byłaś z dobrą radą, ciepłym słowem, dobrym serduszkiem,jesteś i zawsze będziesz głęboko we mnie. Dziękuję
z Marta K. 9 stycznia 2018 o 13:38:
Jolu, siejesz wiosnę w duszy tych, którzy spotykają Cię na swej drodze
z Nasti B. 9 stycznia 2018 o 13:37:
Nie znamy się długo jednak wiedziałam, że mamy się spotkać 🙂 poczułam się jak w domu spotykając Ciebie uczucie spokoju, akceptacji, jedności cisną się na usta….Dałaś mi to czego w tamtej chwili potrzebowałam najbardziej 💝 Zdjęłaś spory ciężar z mojego serca 😘jesteś cudowna świetlistą istotą…. Może tak 😉bliska mi jak rodzina.. Niesiesz światu światlo i dobro
z Agata U. 9 stycznia 2018 o 13:37:
Jolu tak naprawdę nie będę się rozpisywać 😉 Minęło już 4 lata od naszego spotkania ale to co przeżyłam i co doznałam nie zapomnę do końca moich dni;);)
z Joanna G. 9 stycznia 2018 o 13:37:
Jolu, przynosisz spokój i przestrzeń. Wiem, że jeśli mam problem, to zerkniesz na niego z miłością i bez oceniania, a czasem jak pierdykniesz w samo sedno to dokładnie takimi słowami jakimi trzeba, bez owijania, a równocześnie jakoś tak naturalnie, przyjemnie i ze skromnością.
z Dominika K. 9 stycznia 2018 o 13:37:
Dla mnie jesteś ostoją, czuwasz nade mną, wspierasz w mojej zakręconej podróży przez życie. Dajesz dużo przestrzeni bym mogła sama rozwinąć skrzydła, a jak trzeba to przyciśniesz troszkę by nie chować się przed życiem:) Jak ślepota mnie dopadnie to mi oczy otworzysz i pomożesz spostrzec rzeczy w innym świetle no i cierpliwości ogrom masz
z Lidka W. 9 stycznia 2018 o 13:36:
Nie wiem co napisać, bo ciężko ubrać to w słowa ale jak raz Cię spotkałam to poczułam wewnętrzny spokój. Taka radość serca..jakby życie dostało pozytywnego napędu na dalsza drogę… niewiem jak to nazwać ..hm..napewno jesteś szczera dobra inna wszystko znajdziesz
z Marzena 9 stycznia 2018 o 13:36:
Jolu jesteś mistrzynią w tym co robisz. Dzięki Twoim wizualizacjom dużo zrozumiałam. Odkryłam źródło moich problemów i ograniczeń. Dajesz ludziom możliwość spojrzenia wgłąb siebie i zrozumienia wielu spraw. Dzięki Twoim warsztatom można spotkać się z fajnymi ludźmi i poczuć że jest się w swojej bajce. Dzięki takim ludziom jak Ty świat jest piękny
z Ewa B. 9 stycznia 2018 o 13:29:
Empatia, uważność, ciepło, zrozumienie, przestrzeń na to by wyrazić siebie w pełni akceptacji, szacunku i łagodności. Jola nie zrobi wszystkiego za Ciebie, ale będzie w sposób bezpieczny Ci towarzyszyć, trzymać za rękę, ocierać łzy, łagodnie prowadzić i z miłością dawać Ci narzędzia, które pomogą Ci odkryć kim jesteś i dokąd idziesz … terapia dla duszy, balsam dla ciała, błogosławieństwo dla serca.

Ewa B.
z Emilia 9 stycznia 2018 o 13:28:
Płakać mi się chce ze wzruszenia…i są to te dobre lzy 🙂 dziękuje po stokroć za Twoje cieplo, spokoj i za te pytania w Kregu Navajo 🙂 Jesli ktokolwiek to czyta, to uwierz mi, Drogi Czytelniku, ze ta kobieta jest wielka w tym co robi a robi to tak naturalnie, ze kochac ja tylko mozna za te jej cuda 🙂
z Hanka Trybowska 9 stycznia 2018 o 13:28:
Jola – moja Dula

Jola bylas przy mnie na 100% na moim porodzie i ciesze sie ze wkoncu znalazlam chwile zeby Ci to powiedziec. 
Moim niezapomnianym przezyciem bylo Twoje wsparcie w czasie gdy bol w trakcie porodu stal sie na czas jakis „niedowytrzymania”…twoje wspolczucie i chec niesienia pomocy szybka reakcja i tworcze podejscie do problemu spowodowalo ze pozytywnie poradzilam sobie z tym wymagajacym doswiadczeniem. 
Pomoglas mi spelnic moje zyczenie ktore sobie zlozylam a mianowicie zeby bol porodowy moc przezyc jako zyciodajna sile dla mnie i dla dziecka a nie jako rozdzierajace doswiadczenie wylacznie pelne lez i rozczarowania… 
Bylas przy mnie i ten odwazny porod domowy bez lekow i lekarzy z twoja pomoca z kojaca obecnoscia mojej poloznej i wsparciem mojego meza , stal sie dla mnie jednym z najpiekniejszych przezyc w moim zyciu. 
Wspomnienie tych chwil wzrusza mnie do teraz, to przezycie ktore wsparlo i odrodzilo moja kobiecosc , moja wewnetrzna sile , otworzylo tez na glebokie wewnetrzne duchowe doznanie. 
Jola z twoja obesnoscia bylo mi razniej i lepiej i przez to doswiadczenie stalas mi sie bardzo bliska osoba…buzka i dzieki ..polecam ciebie jako dule kobietom ktore chca zatrzymac porod jako cieple dobre wspomnienie:))
z Jola 9 stycznia 2018 o 13:27:
Dziękuję Wam kochani za wszystko, czym się tu dzielicie. Moja wdzięczność jest z Wami…
z Kasia 9 stycznia 2018 o 13:26:
Jolu, w ubiegłym roku uczestniczyłyśmy wspólnie w warsztatach Krysi Anton. To były początki mojego spotkania z Radykalnym Wybaczaniem i Inżynierią Duchową. Ja także dotknęłam wówczas bardzo bolesnych miejsc w mojej duszy i sercu. Ty położyłaś na leczniczy balsam 🙂 Pamiętam do dziś indywidualną sesję, którą zaproponowałaś mi – czując i widząc więcej. Powiedziałaś: \”wybacz sobie\”. I wytłumaczyłaś mi skąd biorą się w naszym życiu te bolesne doświadczenia. Od tamtej pory łatwiej mi rozumieć, przyjmować to, co przynosi każdy dzień: każdą relację z drugim człowiekiem, nawet jeśli jest bardzo trudna. Opowiedziałaś mi wtedy \”bajkę\”. Dziś podzielę się z nią z innymi, którzy tu zajrzą. A Tobie dziękuję za wielkie serce, czas i uważność. Niech moc będzie zawsze z Tobą! :))

„MAŁA DUSZA I SŁOŃCE”


Była sobie kiedyś Mała Dusza, która oznajmiła Bogu: „Wiem kim jestem!” A Bóg odpowiedział: ”Taaak? To powiedz mi kim jesteś”. 
„Jestem światłem – powiedziała Dusza – I to jest naprawdę fajne”.
„To prawda”, przyznał Bóg.
Ale małej Duszy nie wystarczyło, iż jest światłem…”Chcę doświadczyć siebie jako światła”- powiedziała Dusza.
„Dobrze – zgodził się Bóg – Możemy to zorganizować. Ale jeśli naprawdę chcesz doświadczyć siebie jako światła, najpierw musimy otoczyć Cię ciemnością, żebyś zauważyła różnicę. Dam Ci kilka osób, które otoczą Cię ciemnością, grając dla ciebie różne role – tak byś mogła dostrzec różnicę i pamiętać kim jesteś.
„To brzmi fajnie” – ucieszyła się Mała Dusza.
„Tak” – powiedział Bóg – Będziesz zaskoczona jakie sztuczki wymyślę. Jednych poproszę aby zagrali naprawdę nikczemnych ludzi, innych by byli naprawdę mili, kochający oraz wspaniałomyślni… Ale to będzie tylko zabawa, bo tak naprawdę oni wszyscy są Aniołami. Ta zabawa pozwoli wszystkim doświadczyć siebie jako światła”.
„Kiedy tam zejdę – mówi Dusza – chcę żebyś mi dał zadanie wybaczenia. Chce doświadczyć siebie jako osoby, która wybacza!” 
„Jasne – powiedział Bóg – ale jest z tym mały problem”.
„Jaki?” – zapytała niecierpliwie Mała Dusza.
Bóg odparł cicho: „Nie ma nikogo komu mogłabyś wybaczyć….” „Nikogo??” – zdziwiła się Mała Dusza.
„Nikogo” – powtórzył Bóg – Widzisz, wszyscy są doskonali, każdy robi dokładnie to, co powinien robić. Nie ma Duszy która byłaby mniej doskonała od Ciebie… rozejrzyj się wokół”.
Patrząc na tłumek dusz który się zebrał, Mała Dusza musiała się z tym zgodzić. Wszystkie były absolutnie doskonałe.
Bóg zapytał – ”Komu więc wybaczać??”
„EEEE to wcale nie będzie takie zabawne!!! – mruknęła niezadowolona Dusza – ”hhmm chciałam doświadczać siebie jako Kogoś kto Wybacza” – i mała Dusza dowiedziała się jak to jest być smutnym.
Ale wtedy z tłumu wystąpiła Przyjazna Dusza i rzekła: ”Nie martw się Mała Duszo ..!! Ja Ci pomogę!!\”
„Naprawdę??? Mała Dusza rozpromieniła się – Ale co Ty możesz zrobić??” „Jak to co? Mogę dać Ci kogoś komu będziesz mogła wybaczyć!\”
„Naprawdę możesz?”
„Oczywiście!” – odpowiedziała Przyjazna Dusza – mogę zejść z Tobą na ziemię i zrobić coś, co będziesz mogła mi wybaczyć”
„Ale dlaczego? dlaczego miałabyś się stać mroczna, ciężka i zła, by mi to ułatwić??? zapytała Dusza.
„To proste – wyjaśniła Przyjazna Dusza – Chcę to zrobić, bo Cię KOCHAM”. Mała Dusza wydawała się zaskoczona tą odpowiedzią.
„Nie bądź taka zdziwiona – powiedziała Przyjazna Dusza – My wszyscy robimy to dla siebie nawzajem, tak jak powiedział Bóg. Wszyscy chcemy sobie pomagać nawzajem doświadczać siebie jako światła. Dlatego pójdę tam z Tobą i będę dla Ciebie zła, zrobię naprawdę coś okropnego, a ty będziesz mogła doświadczyć siebie jako Kogoś kto wybacza”.
„Ale co zrobisz? – zapytała nerwowo Mała Dusza – co będzie takie naprawdę okropne?”
„Och-mrugnęła Przyjazna Dusza – coś wymyślimy, ale masz rację co do jednego. Będę musiała zwolnić swoje wibracje i stać się bardzo ciężka, by zrobić te niemiłe rzeczy. Będę musiała udawać kogoś zupełnie innego, niż naprawdę jestem. Dlatego muszę Cię w zamian prosić o przysługę” 
„Zrobię wszystko – wykrzyknęła Mała Dusza i zaczęła z radością tańczyć i śpiewać – Będę wybaczać, będę wybaczać!!!!! Proszę, powiedz, co mogę dla Ciebie zrobić Przyjazna Duszo???”
„W momencie, kiedy będę dla Ciebie zła, kiedy będę robiła najgorsze rzeczy, jakie możesz sobie wyobrazić to dokładnie w tym momencie…………” Taaaak??? – przerwała Mała Dusza.
\”………………… pamiętaj kim naprawdę jestem”.
„Jasne!!!!! – zawołała Mała Dusza – obiecuję, że zawsze będę Cię pamiętała taką, jaka jesteś teraz”.
„Dobrze – powiedziała Przyjazna Dusza – będę tak mocno udawała, że sama zapomnę kim jestem. I jeśli Ty nie będziesz pamiętać, kim naprawdę jestem, ja też mogę to zapomnieć na długi czas, a wtedy obie będziemy zagubione. I będziemy potrzebowały innej duszy aby przypomniała nam obu, kim jesteśmy..”
„Nie!!!!!!!!!!!!!!” – krzyknęła Mała Dusza – ja będę Cię pamiętać i podziękuję za ten dar, szansę doświadczenia tego, kim naprawdę jestem”. 
… I tak została umowa zawarta i Mała Dusza weszła w nowe życie podekscytowana tym, że jest Światłem, a szczególnie Wybaczaniem. Mała Dusza czekała z niecierpliwością na możliwość doświadczenia siebie jako tej, która wybacza i podziękowania innym duszom za to, że jej to umożliwiły.
I w każdym momencie swojego życia, kiedy pojawiała się jakaś nowa dusza, niezależnie czy przynosiła radość czy smutek – zwłaszcza kiedy przynosiła smutek – Mała Dusza pamiętała o tym co powiedział Bóg………. ”Pamiętaj …zawsze pamiętaj …wysyłam Ci tylko Anioły”. 
(Neal Donald Walsch, \”Mała Dusza i Słońce\”)

Dziękuję Jolu i do zobaczenia!
EN