O MNIE

fot. Katarzyna Korotko
Nazywam się Jola Bielawska. Jestem mamą, trenerką inżynierii duchowej i radykalnego wybaczania, uzdrowicielką, szeptuchą, doulą... Wykorzystując moje naturalne zasoby i to, czego się nauczyłam, pomagam kobietom w powrocie do ich źródła mocy. W mojej pracy tworzę bezpieczną przestrzeń do skontaktowania się ze swoimi uczuciami. Przestrzeń, w której kobiety uczą się widzieć siebie, akceptować wszystkie swoje części i kochać siebie. Organizuję warsztaty, kręgi kobiet, prowadzę sesje indywidualne.

Mówią, że rozwijają nas trudne doświadczenia. Jeśli przyjąć tę teorię, to moje życie sprawiło się tu na medal, dając mi wiele szans na rozwój. Kiedy dorosłam do tego, żeby je zobaczyć, zaczęłam je wykorzystywać najlepiej jak mogłam. I tak zaczęłam powrót do siebie. A teraz, po wielu latach i wielu na tej drodze zdartych butach, zapraszam do tego samego i Ciebie. Do zdejmowania zasłon, usuwania przeszkód i programów, które zasłaniają dostęp do miłości, do życia i do kreacji.

Pracuję sercem. Łączę to co do mnie przychodzi w Twojej przestrzeni ze zdobytą wiedzą, tym, co płynie przez moja duszę od wieków, oraz tym co wzięłam z korzeni mojego pochodzenia. W swojej pracy przeplata się wiele metod, ale to, co w moim odczuciu stanowi unikalną wartość to przestrzeń, którą tworzę - pole serca. W tym polu ma szansę rozwinąć się poczucie bezpieczeństwa. W tej przestrzeni możliwe są największe transformacje, wzmocnienie integralności wewnętrznej i podłączenie do własnego źródła witalności i mocy. I to jest miejsce dla każdego z nas, które wydaje się w mojej opinii szczególnie cenne – utrzymując to połączenie jesteśmy uniezależnieni od innych w aspekcie podejmowania decyzji, zaufania do siebie, mocy sprawczej i kreatywności.
fot. 2,3,4: Katarzyna Korotko
Urodziłam się i wychowałam na Podlasiu. Zimą siedziałam z mamą przy krosnach, od wiosny do jesieni pomagałam w polu. Gdy wspominam dzieciństwo, oprócz wielu emocji, które mu towarzyszyły, to kraina zapachów i połączonych z nimi widoków – jak świeżo ściętego zboża, ogniska na kartoflisku, czy widok z fury z sianem na kołyszący się koński grzbiet i wielu innych, gotowych na skinienie ręki, jakby były z wczoraj. Moje dzieciństwo to również magia Podlasia. To Szeptuchy, rytuały, zioła, modlitwy, korzenie, opowieści do poduszki o duchach i czarownicach snute przez moją mamę. Od dziecka towarzyszył mi śpiew, bo Podlasie w tych czasach było nim przepełnione. Do dziś większość z naszych pieśni jest bliskich mojemu sercu – i ustom – i płyną przeze mnie nadal, ku uciesze moich dzieci i mojej własnej.

Dziś mieszkam w Londynie, prowadzę warsztaty, współorganizuję i współprowadzę spotkania dla polskiej społeczności, i dla kobiet. A z tymi, którzy wolą atmosferę większej prywatności pracuję indywidualnie, prowadząc ich przez procesy transformacyjne i towarzysząc w odzyskiwaniu naturalnych wartości i zasobów, które w wyniku doświadczeń życiowych zostały utracone. Interesuje mnie wspieranie ludzi w docieraniu do źrodła wewnętrznej mocy i pozostaniu w połączeniu z nim.
W swoim uzdrowicielskim kociołku mieszam wpływy Wschodu i Zachodu, doprawiając to wszystko swoim sercem.
  • jestem Doulą, czyli pracuję z kobietami, z parami, które chciałyby skorzystać z emocjonalnego wsparcia w procesie, jakim jest poród, czas przed i po nim,
  • jestem Trenerką Radykalnego Wybaczania, prostej i niezwykle pięknej metody, która proponuje uwolnienie od trudnych życiowych historii i uczy uważności na to, czego doświadczamy i na swoje uczucia. Metody, która uczy, jak uzdrawiać to, co niezaakceptowane, wyparte, trudne, która pozwala odzyskać energię życiową uwięzioną w echach przeszłości tak, aby mieć do niej dostęp w tej chwili,
  • jestem Trenerką Inżynierii Duchowej, która używa Mocy Miłości Serca i pod przewodnictwem Wyższego Ja, pracuje w Polu Przyczynowym , w którym zostały zawarte umowy na poziomie duszy, pozwala je rozwiązać i zakończyć tak, aby utworzyć miejsce na doświadczanie lekkości, miłości i spełnienia w tym życiu, tu i teraz,
  • kładę karty runiczne,
  • po ukończeniu Londyńskiej Soul Therapy Clinic pracuję dłońmi, kierując energię uzdrowieniową tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna, ku uwolnieniu tego, co zalega, i napełnieniu Nowym. Lubię w czasie tych sesji zabierać w Podróż Duszy, prowadzić w miejsca, które transformują i wzmacniają, z których można czerpać swoją własną siłe i poczucie mocy,
  • uzdrawiam modlitwą, jak to robią Szeptuchy z moich stron. Czasem z modlitwą pracuje popiół, czasem coś jeszcze innego,
  • robię masaż energetyczny Punkty Źródłowej Świadomości, gdzie stosuje się delikatny dotyk głowy przeprowadzający Światło przez odpowiednie punkty. Jego zadaniem jest poszerzenie świadomości, połączenie ze Źródłem, otwarcie na swój potencjał i obfitość.
  • piszę,
  • śpiewam,
  • chętnie organizuję Kręgi Kobiet, gdzie możemy dzielić się sobą, swoją wiedzą, umiejętnościami, dotykiem, miłością i wsparciem,
  • lubię zioła, kamienie, Ziemię i ogień,
  • stawiam szklanki siarczane
Więcej nie pamiętam...
EN